„Kultura niedostatku”

Zagraża jak globalne ocieplenie, osacza jak smog, niepostrzeżenie wnika w nasze postawy, wypacza wartości i niszczy relacje.

Czy naprawdę „wynikający z poczucia wstydu lęk przed własną przeciętnością” może doprowadzać do megalomanii, braku empatii i egoizmu? Czy nieustanna potrzeba wzbudzania podziwu u innych wynika z poczucia niskiej wartości, braku odwagi i braku wrażliwości? Wreszcie czy ta wszechogarniająca nas „epidemia narcyzmu” to wynik wpływów genetycznych i organicznych czy raczej środowiskowych i kulturowych?

Termin „kultura niedostatku” ukuty przez Brene Brown, o którym pisze w swojej książce pt. Z wielką odwagą, odnosi się do świata, w którym zwykłe, codzienne życie staje się niemodne. Kultura niedostatku to ciągłe „nigdy dość”. To ciągłe dążenie do bycia lepszym, mądrzejszym, ładniejszym, zgrabniejszym, szczęśliwszym, bystrzejszym, pewniejszym itp. To nieustanne konkurowanie z innymi i ciągły niedostatek kreowany przez samych ludzi, wpędzający w terror rozwoju, w poczucie winy, lęk przed miernością i wstyd czy też obawa przed ośmieszeniem i lekceważeniem przez innych.

Kolejne pokolenia, wyrastając w celebryckim świecie, nabierają przekonania, że liczba lajków na portalach społecznościowych jest miarą ich wyjątkowości, a wielkość grupy followersów zaspokaja potrzebę przynależności i gwarantuje zachwyt i miłość. To świat, w którym żarłoczny konsumpcjonizm cieszy się z nieustającego braku, bo wciąż ma niezaspokojonych klientów, utrwalając przy tym postawy pełne zuchwałości i pogoni za podziwem.

Jak pisze Lenne Twist w The Soul of Money: „Ten wewnętrzny stan niedostatku, ………..

Pełna treść tekstu znajduje się tutaj: https://www.space4living.pl/kultura-niedostatku/

Napisano w psychologia, teksty